|
zabawki i modele/Kolej na... PIKO Podczas studiowania folderów, załączanych do zestawów JUNIOR, można było przekonać się, że prawdziwa magia – jest dopiero przed nami. Do tego: za całkiem niemałe pieniądze. Bo przecież cena dobrej lokomotywy zwłaszcza w najcenniejszej postaci, czyli: parowozu tendrowego – to koszt kilkakrotnie przewyższający kwotę jaką płaciło się za cały zestaw. Puszczaliśmy więc nasze miniaturowe pociągi w kółko na podłodze, marząc o tych wspaniałych maszynach, które stały sobie spokojnie na półeczkach w CSH i kusiły swoim pięknem… jak cukierki za szybą. Co jakiś czas – w zależności od zasobności portfela rodziców – można było to i owo dokupić… a to odcinki prostych torów, a to ZWROTNICE, które zacznie urozmaicały kolejowy światek… Były urządzenia kontroli ruchu: semafory i tarcze ostrzegawcze, była architektura do samodzielnego montażu. O tym wszystkim będzie jeszcze później, teraz chciałbym opowiedzieć trochę o historii PIKO, marki dzięki której niejeden mógł rozpocząć swoją przygodę z koleją w skali 1/87…
Zanim pojawi się więcej tekstu i zdjęć w tym rozdziale, zapraszam do przeglądnięcia fotografii modeli PIKO na siódmej stronie działu GALERIA...
C.D.N. |
|
|
|
artykuły |
|
|
|