|
Rzeszów w tle/Papier, Zabawki :-) Na chwilę obecną, jednego ani drugiego Uszatka już nie ma… Pozostał jedynie we wspomnieniach i na fotografiach z epoki. Z tymi ostatnimi też jest trudno, ale ciągle skanuję rozmaite zasoby i może uda mi się z czasem skompletować pełny zestaw. Na razie publikuję fotografie z Uszatkiem z pierwszej lokalizacji, autorstwa J. Fischera. Jest na niej utrwalony wygląd sklepu z początku lat 70. Widać jak na talerzu, że sklep należał do klubu Społem, oraz że oprócz zabawek oferował także konfekcję dziecięcą.
Pamiętam, że Uszatek zajmował lokal na całą szerokość kamienicy: od ulicy do podwórka. Część przednia zawierała dział zabawkowy, potem było niewielkie przewężenie z (chyba) obuwiem, a na końcu – ciuchy i rozmaite widzianka… Oczywiście najbardziej atrakcyjną częścią był dział zabawkowy! Witryny wystawowe stały za ladą, za plecami pań ekspedientek... Mniejsze zawieszone były też na słupach, które stanowiły konstrukcję sklepu.
A na wystawie Uszatka… najwyraźniej pamiętam radziecki Łunochod i czołg T-62 z NRD. Na baterie. Oraz nie wiedzieć czemu maszynę do szycia Piko Elektra i cudny zestaw mebelków do salonu.. :-) Taki z białymi, plastikowymi regałami z drzwiczkami z prawdziwego drewna i miniaturowym radiem na półeczce. Moja siostra taki zestaw ma chyba do dziś…
W latach 80. Uszatek powędrował na ulicę Kopernika, gdzie stał się dwupiętrowym, całkiem sporym „salonem” z zabawkami, modelami i innymi artykułami dla dzieci i młodzieży. Przez pewien okres był sklepem samoobsługowym, a w okresie świetności, konkurencją nawet dla CSH. Można było tam kupić zestawy typu Optik Cabinet czy Młody Chemik, modele Palsticartu i Piko, zestawy narzędzi dla majsterkowiczów, itp.
|
|
|
|
artykuły |
|
|
|